W USA nauczyli się skutecznie leczyć raka u zwierząt domowych

Rak jest śmiertelną i destrukcyjną chorobą nie tylko dla ludzi. Jest to główna przyczyna śmierci psów w wieku poniżej dwóch lat, donosi FoxNews.

David Hinden doświadczył najgorszego koszmaru dla każdego miłośnika zwierząt, gdy u jego 3-letniego boksera Marleya zdiagnozowano raka. Stało się to jasne po tym, jak właściciel postanowił skontaktować się z weterynarzem z powodu kulawizny u psa.

„Marley przeszedł zdjęcie rentgenowskie i stwierdził, że wygląda jak guz, później potwierdził go biopsja” - mówi David.

Marley znalazł kostniakomięsak, który jest najbardziej agresywną postacią raka kości.

„Pomyślałem o wszystkich opcjach i postanowiłem w jakikolwiek sposób uratować życie mojemu psu” - dodał David.

Aby wyleczyć Marleya, dr Tim Rocha, weterynarz onkolog z Nowego Jorku, zaproponował amputację nogi Marleya i poddanie się chemioterapii.

Lekarz zauważył, że chemioterapia u zwierząt praktycznie nie różni się od chemioterapii stosowanej u ludzi. Z reguły terapia na zwierzętach trwa od czterech do pięciu miesięcy, ale może trwać dłużej, w zależności od rodzaju raka.

Teraz wszystko jest w porządku z Marley. „Chociaż ma tylko trzy nogi, ale poza tym jest idealna, jest zabawna, energiczna, lubi biegać, grać w piłkę i nauczyła się skakać wysoko”, mówi szczęśliwy właściciel boksera.