Europejskie horrory globalnego ocieplenia

Stara Europa była bezbronna nie tylko w obliczu islamskiego terroryzmu, ale także w obliczu globalnego ocieplenia. W każdym razie Europejczycy zgromadzili już wiele powodów do smutku: znikanie zwierząt i roślin, kryzys w rolnictwie, wysoka śmiertelność ludzi podczas gorących sezonów letnich, a także przenikanie chorób tropikalnych do samego serca europejskiej cywilizacji ...

Emisje dwutlenku węgla rosną tylko pomimo wszystkich prób uregulowania prawnego dotyczącego środowiska. W ciągu ostatnich 10 lat zaobserwowano jedynie stopy wzrostu, które wcale nie uległy zmniejszeniu. Według amerykańskich naukowców, na przykład organizacji ekologicznej NOAA, która zajmuje się badaniem procesów klimatycznych, winny jest boom przemysłowy w krajach azjatyckich, zwłaszcza w Chinach i Indiach. Szybki rozwój przemysłu i brak gotowości do optymalnego „ekologizacji procesu produkcyjnego” prowadzą do tego, że w ostatnich latach ilość dwutlenku węgla w atmosferze wynosiła średnio 0, 038%. Podsumowując: globalne ocieplenie, topnienie lodowców i zmiany klimatu. Europa już odczuwa chłodny dotyk globalnego ocieplenia.

Jak się okazało, wyginięcie w wyniku zmian klimatu zagraża nie tylko mieszkańcom szerokości geograficznych. Niedawno opublikowano badanie w czasopiśmie naukowym Nature, w którym stwierdzono, że do 2050 r. Zniknie około miliona istniejących gatunków zwierząt. Powodem tego jest stale rosnąca zawartość dwutlenku węgla w atmosferze i efekt globalnego ocieplenia. Specjaliści naukowcy przeprowadzili pełne badanie, które dotknęło kraje takie jak Australia, Meksyk, Europa i Ameryka Południowa. Naukowcy byli jednak przede wszystkim zainteresowani kontynentem europejskim. Za pomocą modeli komputerowych stworzono scenariusze dalszego rozwoju flory i fauny w obecnym środowisku. W najlepszym wypadku zniknie od 12 do 37% istniejących gatunków.

Naukowcy szacują również, że zmiany klimatu negatywnie wpływają na taki sektor gospodarki, jak rolnictwo. W każdym razie, według czasopisma naukowego Nature, Europejczycy będą wkrótce musieli porzucić wiele rodzajów upraw. Możliwość przekształcenia krajów europejskich w republiki bananów lub dat nie może być entuzjastyczna. Po suchym lecie 2003 roku naukowcy poważnie zaczęli mówić o tym, że era dobrobytu w rolnictwie dla krajów europejskich dobiegła końca.

20 lat temu pojawiły się pierwsze badania, w których stwierdzono, że rozpoczyna się nowa faza globalnego ocieplenia. I dopiero niedawno pojawiło się potwierdzenie tych teorii. Naukowcy z University of Bern (FRG) stwierdzili, że w ciągu ostatnich 500 lat średnie roczne temperatury stale rosły. Najgorętszy okazał się wiek XX. Co więcej, od lat 90. proces ten nabiera tempa: od 1994 do 2003 r. Było 10 najgorętszych sezonów letnich. Według magazynu Science temperatura wzrośnie dopiero w przyszłości: w rzeczywistości co drugie lato powinno być powtórzeniem lata 2003 roku. Dla ludzkiego ciała takie temperatury są śmiertelne. Na przykład w 2003 r. Około 20 000 osób zmarło w Europie z powodu upałów. Przede wszystkim cierpią osoby starsze, dzieci, a także osoby cierpiące na choroby sercowo-naczyniowe i płucne. Ponadto naukowcy odkryli bezpośrednią korelację między zmianami klimatu a działalnością człowieka w dziedzinie przemysłu.

Socjopsycholodzy uważają, że wzrost temperatury powietrza w dużych miastach do 29 stopni Celsjusza wywołuje wiele nieprzyjemnych konsekwencji: zaostrzenie chorób sercowo-naczyniowych, wzrost liczby samobójstw i przestępstw. Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudną sytuację ekologiczną: zanieczyszczone powietrze, smog i inne przysmaki megalopoli, sytuacja jest bardziej niż niezdrowa.

Zmiana klimatu jest szczególnie niebezpieczna wśród lekarzy i epidemiologów. Co więcej, nie są zainteresowani tym, czy proces ocieplenia ma charakter globalny, czy że cykle ocieplenia i chłodzenia trwają od wieków, a ekosystemy doświadczyły czegoś podobnego w przeszłości. Jeśli dla konkretnej osoby wzrost temperatury nie jest tak poważny, ale dla całego społeczeństwa wzrasta ryzyko rozwoju wielu chorób zakaźnych i pasożytniczych. W ostatnich latach nastąpił aktywny wzrost w przypadkach malarii, kleszczowego zapalenia mózgu i boreliozy.

W Europie odnotowano już przypadki chorób, które nie są charakterystyczne dla tego regionu. Na przykład we Włoszech i Francji zgłaszano przypadki typowo tropikalnych chorób, takich jak żółta gorączka, śpiączka, leiszmanioza i malaria. Co więcej, epidemiologowie zauważają, że przyczyną tych chorób były właśnie lokalne wycieki. Duża liczba komarów, a mianowicie nosicieli malarii i żółtej gorączki, osiadła na kontynencie europejskim ze względu na wzrost średnich rocznych temperatur i podmokłości tego obszaru. Jeśli wcześniej na północ od Alp komara malarii nie można było znaleźć w ciągu dnia z ogniem, to od 2001 r. Stały się normalnym zjawiskiem w regionie, który jest dla nich wciąż nowy. Takie były wyniki badań profesora Waltera Mayera (University of Bonn Medical Parasitology). W wywiadzie opublikowanym w magazynie Spiegel Meyer wyraził opinię eksperta, że ​​istnieje wyraźne zagrożenie epidemią malarii w całej Europie, aw szczególności w Niemczech.