Eksperci ONZ przewidują miażdżący początek przyrody

Film „The Day After Tomorrow”, który odbył się na ekranach kin, jest raczej głupim filmem i niezbyt realistycznym. Ale jego główna idea pozostaje prawdziwa. Ludzkość jest zbyt nieostrożna wobec możliwych naturalnych zagrożeń, które sama wywołuje. Właśnie takie wnioski przychodzą na myśl po przeczytaniu raportów ekspertów ONZ.

Jeden z raportów poświęcony jest dniu walki z pustynnieniem i suszą, który obchodzony jest 17 czerwca.

Tego dnia dokładnie 10 lat temu przyjęto Konwencję w sprawie walki z pustynnieniem. Z biegiem lat problem staje się coraz poważniejszy - eksperci uważają, że utrata żyznej warstwy zagraża jednej trzeciej całej powierzchni ziemi.

Przyczyny pustynnienia to zmiany klimatu na planecie, w szczególności globalne ocieplenie, a także negatywny wpływ działalności człowieka na środowisko. Żyzna warstwa gleby powstaje na przestrzeni wieków i można ją zniszczyć w ciągu zaledwie kilku lat.

„Pustynnienie jest jak rak”, powiedział w wywiadzie Husin Hatelli, dyrektor Instytutu Suchych Regionów Tunezji. Jego kraj zna ten problem z pierwszej ręki - Sahara rozprzestrzenia się w alarmującym tempie, połykając oazy. Od 1990 r. Pustynia „zjadła” około 6 milionów hektarów żyznej warstwy. Szkody spowodowane tym zjawiskiem rocznie wynoszą 42 miliardy dolarów. Jedna piąta światowej populacji cierpi z powodu pustynnienia. Jego dystrybucja jest zauważalna we wszystkich zakątkach ziemi - w Azji, Ameryce Północnej i na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Proces ten nie przeszedł Rosji. Według Ministerstwa Zasobów Naturalnych Federacji Rosyjskiej nawet 100 milionów hektarów naszego terytorium może stać się pustynią. Najgorsza sytuacja ma miejsce w Kałmucji, Dagestanie i regionie rostowskim. Według niektórych szacunków w najbliższych latach nawet połowa całego terytorium w tych regionach zostanie pokryta piaskiem.

W tym roku Dzień Walki z Pustynnieniem poświęcony jest problemom społecznym związanym z tym zjawiskiem - migracji i ubóstwu. Na przykład w Peru z powodu pustynnienia co piąty rolnik zmuszony jest opuścić swoją działkę i zamieszkać w mieście. 47% żyznej ziemi Meksyku jest niszczone przez pustynnienie. Do 2020 r. 60 milionów ludzi w południowej Afryce będzie zmuszonych opuścić swoje domy i przenieść się do innych części kontynentu lub do Europy z powodu utraty żyznych warstw.

Zniszczenie żyznych warstw przyczynia się do zubożenia tych, którzy uprawiają ziemię. Z kolei, nie mając środków na podjęcie działań w celu ożywienia ziemi i kontynuowania jej uprawy, rolnicy przyczyniają się do dalszego niszczenia żyznych warstw.

Pustynnienie nie jest jedyną katastrofą, która zagraża ludności świata. Kilka dni wcześniej naukowcy z Uniwersytetu ONZ (Uniwersytet Narodów Zjednoczonych www.unu.edu) opublikowali ponurą prognozę powodzi. Obecnie około jedna szósta ludności świata żyje w przybrzeżnych „strefach ryzyka” - około miliarda ludzi. Ponadto znaczna część to przedstawiciele najbiedniejszych krajów. Według badaczy obecnie powodzie zabijają rocznie 25 tysięcy ludzi. Powodują także szkody w światowej gospodarce w wysokości 60 miliardów dolarów.

Jednak w przyszłości sytuacja się pogorszy, twierdzą eksperci ONZ. Według ich prognoz do 2050 r. Jedna piąta światowej populacji będzie mieszkać na obszarach, które są okresowo zalewane. Powody są w przybliżeniu takie same: globalne ocieplenie i wylesianie w strefach przybrzeżnych.