Naukowcy spodziewają się znaleźć nowe gatunki roślin i zwierząt w Arktyce.

Nowe badanie głębin Oceanu Arktycznego prawdopodobnie doprowadzi do odkrycia nowych gatunków zwierząt i roślin, które mogły przetrwać od czasów starożytnych na obszarach głębin morskich całkowicie odizolowanych od świata zewnętrznego. Międzynarodowa wyprawa przewiduje wykorzystanie pojazdów głębinowych do badania czterokilometrowej depresji na północ od wybrzeża Kanady.

Według CNN w piątek, według naukowców, badanym obszarem oceanu jest „najstarsze morze na Ziemi”, na które ludzie praktycznie nie mieli wpływu, a ponadto były wyjątkowo słabo podatne na wszelkie czynniki zewnętrzne. „Kanadyjski basen”, którego temperatura wody wynosi średnio zero, jest oddzielony od Oceanu Spokojnego płytką Cieśniną Beringa, a od Północnego Atlantyku podwodnymi grzbietami o wysokości do półtora kilometra. „To globalna lodówka, która od czasów starożytnych ledwo uległa zmianom” - powiedział Russ Hopcroft, badacz z University of Alaska. Jego zdaniem badanie może podwoić liczbę przedstawicieli flory i fauny morskiej mórz północnych.

Naukowcy mają nadzieję, że pustka kryje stworzenia, które ludzie znają tylko w postaci skamielin, takie jak na przykład trylobity, które żyły 300 milionów lat temu. Ponadto można odkryć nowe gatunki meduz, gigantycznych kałamarnic i glonów. Naukowcy twierdzą, że zaplanowana wyprawa może być ostatnią okazją do zbadania nietkniętego świata głębinowego, zanim wpłynie on na globalne ocieplenie. W końcu, według wstępnych obliczeń, do 2100 r. Arktyka może być w dużej mierze wolna od lodu.

Organizatorzy wyprawy otrzymali już 600 tysięcy dolarów. Jest to część miliardów dolarów przeznaczonych przez rządy różnych krajów i struktury komercyjne na globalny spis gatunków flory i fauny morskiej.