PARROT, NAUCZY SIĘ LATAĆ

W wilgotnych górskich lasach na Południowej Wyspie Nowej Zelandii znajduje się dość duża i najrzadsza papuga cacapo - papuga, która zapomniała latać. W 1961 r. Było ich tylko około sto.


To samo wydarzyło się w 1985 roku. A dzisiaj ten dziwny ptak jest wymieniony w Czerwonej Księdze Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Zasobów Naturalnych.

Kakapo w ogóle nie wie, jak latać, może jedynie planować z góry na dół, z dowolnej wysokości na ziemię. Ma skrzydła i wydaje się być całkiem normalny, ale poruszające go mięśnie są zbyt słabe. Kakapo nie ma kilu, do którego są przymocowane do innych latających ptaków. A jego kości są ciężkie, bez pustek powietrznych. I papugę nazywają sową, ponieważ jej twarz przypomina twarz sowy. Podobnie jak ona, pióra wokół jej oczu tworzą sztywną ramę.

Styl życia Kakapo odpowiada sowie: nocnej. Spacerując ścieżkami, które sam położył, późnym wieczorem opuszcza papugę - oliwkę wielkości kurczaka - ze schroniska, w którym spał w ciągu dnia. Porusza się nieśmiało, skradając się jak kot od krzaka do krzaka. Żywi się liśćmi paproci, jagodami, mchami i grzybami.

Papuga sowa jest uważana za największą papugę na świecie. Jego wysokość sięga 60 cm i waży do 3 kilogramów!

Czas na miłość do kakapo to styczeń, a jego „serenady”, przypominające drona bębna, są niczym więcej niż wezwaniami kobiety. Papuga sowa jest jedyną papugą, która ma skórzany woreczek gardłowy (wole), który napompowuje do znacznych rozmiarów. Jego „bęben” od stycznia do lutego jest słyszalny każdej nocy i słychać je z dużej odległości (nawet kilometra).

Żyją zarówno na płaskim terenie, jak iw górach (do 1400 m npm). Ptak buduje gniazda w glinianych norach, w szczelinach skał, między korzeniami drzew. W głębi dziury kakao układa dla siebie komorę lęgową o średnicy około 60 cm, a raz na dwa lata samica składa w gnieździe dwa jaja. Ciekawe: wszystkie czapki na wyspach składają jaja w tym samym roku!

Okazuje się, że jakoś dobrze zakorzenili się w niewoli, ale z jakiegoś powodu nie rozmnażają się. A na wolności ... dwa jajka od pary papug, ale raz na dwa lata ...

Po raz pierwszy obserwacje tego ciekawego ptaka dokonał nowozelandzki badacz Sir Julius von Haast w 1863 roku. Pewnego wieczoru spacerując po zboczu góry, zobaczył dużą zieloną papugę na drzewie. Kiedy Juliusz zbliżył się do niego, nie odleciał, ale upadł jakby, tworząc wrażenie, że po prostu nie ma skrzydeł! Natychmiast pojawiło się pytanie, jak papuga wspięła się na drzewo? Zostało to ujawnione później: za pomocą pazurów! Wkrótce ujawniono kilka innych funkcji. Na przykład, że wychodzi wieczorem, aby zjeść dla niego dobrze wydeptane ścieżki, po których porusza się wzdłuż linii, jak kaczka; jego postawa przypomina pingwina.

Zdjęcie: trzydniowe przytulanie na Wyspie Stewarda

Najwyraźniej przyczyną małej liczby papug sów jest to, że psy i szczury przywiezione przez ludzi na wyspy nowozelandzkie stały się ich głównymi wrogami. Ludzie lubili także mięso tych ptaków. Ponadto wydobycie go nie było trudne. Przyczynił się do tego i ich ulepszone strzelanie do pozyskiwania zbiorów w muzeach. Żywe papugi zaczęły być eksportowane do Anglii, gdzie były wykorzystywane jako ... zwierzęta domowe. Nawet naukowcy nie mogli oprzeć się pokusie zabrania ze sobą papugi sowy z Nowej Zelandii! Anglik G. S. Sale powiedział o papuzie mieszkającej w jego domu: „On, jak kotek, lubi bawić się moją ręką. Ptak przechyla się na plecy i bierze dłoń w łapę, chwytając go dziobem. ”

Aby zmienić sytuację wraz ze stopniowym wyginięciem papug sów, lokalny Wildlife Service w 1958 r. Zaczął szukać pozostałego kakao w kraju. W ciągu 15 lat odkryto 8 ptaków. Jednak w 1970 r. Natychmiast znaleźli 12. Na południu wyspy Yuzhny kolejny 1977 r. I dość znaczna grupa ptaków została znaleziona na Wyspie Stewarda, w której było około 100 osobników. Ale ponieważ na wyspie były drapieżniki, ich przyszłość była niepokojąca. Rozpoczęła się ewakuacja papug na małe wyspy, na których nie było drapieżników. Po raz pierwszy ptaki były transportowane helikopterami. Po wydaniu wielu z nich zostało „wyposażonych” w nadajniki radiowe.

A jednak do dziś wszyscy mieszkający w kraju kakapo nadal pozostają bezbronni. Liczba kakao na Wyspie Stewarda zmniejszyła się o połowę! I stało się to z winy kotów.

Obecnie New Zealand Wildlife Service rocznie wydaje w Nowej Zelandii ponad 100 000 USD na poszukiwanie i konserwowanie kakao, a także łapanie drapieżników. Według naukowców same papugi nie wytrzymają długo, nawet pomimo chęci osiedlenia się na małych wyspach, na których nie ma drapieżników.

Naukowcy z kraju podejmują wiele wysiłków, aby osiągnąć wzrost liczby papug sowy in vivo. Ale czy im się uda, czas pokaże.

Na podstawie materiałów z magazynu „W świecie zwierząt”