Ograniczone połowy mogą uratować rafy koralowe

Rafy koralowe szybko znikają z powierzchni Ziemi. Według niektórych ekspertów następne pokolenie ludzi będzie mogło zobaczyć te wspaniałe dzieła natury tylko na zdjęciu. Co możemy zrobić, aby je uratować? Naukowcom udało się wykazać, że jednym ze skutecznych środków jest ograniczenie połowów.

Korale giną z wielu powodów: z powodu zanieczyszczenia wody, globalnego ocieplenia, wyginięcia gatunków zwierząt niezbędnych do zrównoważonego życia społeczności rafowej. W 1983 r. Karaibskie rafy koralowe poniosły kolejną katastrofę ekologiczną. Śmiertelna epidemia praktycznie zniszczyła populację jeżowców Diadema antillarum, głównych zjadaczy glonów w ekosystemie raf. Makrofity (duże glony) zaczęły rosnąć nad koralowcami, blokując ścieżkę światła słonecznego. Cieniowanie jest śmiertelne dla polipów koralowych, które otrzymują większość pożywienia od fotosyntetycznych symbiontów żyjących w ich tkankach - jednokomórkowych glonów zooksantelii. Te symbionty są bardzo kapryśne i samolubne. Jeśli coś im się nie podoba, mogą po prostu odpłynąć, machając wici, w poszukiwaniu innego gospodarza, który zapewni im wygodniejsze życie. Katastrofa nie przeszła także przez rafy karaibskie: w 1998 r. Nienormalny wzrost temperatury wody w regionie doprowadził do masowego „exodusu” symbiontów i śmierci koralowców.

Makrofity nie tylko zasłaniają rafy, ale również zajmują obszary odpowiednie dla młodych osad koralowych, co utrudnia przywrócenie ekosystemu koralowego po kolejnym kryzysie.

Po śmierci jeżowców głównymi żywicielami makrofitów były ryby papugi aktywnie łowione przez lokalnych rybaków. Organizacje ekologiczne stanęły przed trudnym dylematem. Jeśli nie ograniczysz połowów, liczba papug może stać się zbyt niska, makrofity wzrosną, a koralowce będą musiały być bardzo ciasne. Jeśli połowy są zabronione, papugi najpierw staną się większe, ale potem rozrodą się większe ryby drapieżne (takie jak głuszec Epinephelus striatus), które mogą radzić sobie z rybami papugowymi nie gorzej niż rybacy.

Z rezerwatów morskich w regionie tylko jeden jest wystarczająco duży, aby zakaz połowów na jego obszarze mógł przynajmniej w jakiś sposób wpłynąć na liczbę dużych ryb. Jest to Exuma Cays Land and Sea Park (ECLSP) utworzony w 1959 r., Położony w centrum archipelagu Bahamów i mający powierzchnię 456 km2. Połowy w rezerwacie są zabronione od 1986 r., A liczba E. striatus jest tam 7 razy wyższa niż na obszarach sąsiednich. Peter Mumby z University of Exeter i jego koledzy z Wielkiej Brytanii, USA i Jamajki postanowili dowiedzieć się, w jaki sposób liczebność drapieżników wpływa na populację ryb papugowych i intensywność ich jedzenia makrofitów.

Okazało się, że w rezerwacie, w porównaniu z sąsiednimi niechronionymi obszarami wodnymi, biomasa małych gatunków papug jest nieco mniejsza, a same ryby mniejsze (mielenie jest typowe dla ryb poddanych silnym presjom drapieżników). Jednak biomasa dużych gatunków papug na chronionym obszarze była dwa razy wyższa niż na obszarach aktywnych połowów. Ryby te są po prostu zbyt duże dla gruperów i innych drapieżników. Ale oczywiście nie dla rybaków, którzy aktywnie łowią duże papugi poza rezerwatem.

Ponieważ duże papugi niszczą znacznie więcej glonów na jednostkę masy własnej niż małe, całkowity wpływ zakazu połowów jest bardzo pozytywny. Pokrycie dużych glonów w rezerwacie zostało czterokrotnie zmniejszone w porównaniu z obszarami sąsiednimi, co stworzyło sprzyjające warunki do odbudowy koralowców.

Ogólnie rzecz biorąc, okazało się, że dla umierających raf koralowych na Karaibach ograniczenie połowów może być ratunkiem. Przynajmniej pomoże koralowcom czekać na powrót jeżowców, których liczba już zaczęła powoli rosnąć.

Źródło: Mumby PJ i in. Wędkarstwo, kaskady troficzne i proces wypasu na rafach koralowych // Science. 2006. V. 311. P. 98-101.

Zobacz także:

A. Ostrowski. Życie i śmierć rafy koralowej.

Alexander Markov