Trujące ropuchy w Australii mutują niebezpiecznie

Australijscy naukowcy odkryli, że jadowite ropuchy wprowadzone z Ameryki 70 lat temu niebezpiecznie ewoluowały, pisze Daily Telegraph.

Badanie wykazało, że płazy żyjące na granicy rozmieszczenia populacji mają znacznie dłuższe nogi niż ich krewni na długo rozwiniętych obszarach. Dzięki temu ropuchy „graniczne” mogą szybko przejąć nowe terytorium, dzięki aktywnemu postępowi w poszukiwaniu pożywienia.

W ciągu nocy ewoluowane osoby mogą pokonać milę. Profesor Shine, wiodący badacz w tej dziedzinie, podzielił się z dziennikarzami swoim zakłopotaniem: „Jak takie małe stworzenia mogą poruszać się z taką prędkością? Mila za milą, noc po nocy ... Żyją do granic swoich możliwości, wygląda na to, że mogą posuwać się szybciej tylko jeśli opracowałbyś silnik odrzutowy! ”

Przez dziesięciolecia Australia bezskutecznie walczyła z inwazją ropuch trzcinowych sprowadzonych z Hawajów w 1935 r. W celu zniszczenia chrząszczy serospinowych, które zagrażały plantacjom trzciny cukrowej. Jednak ropuchy nie mogły jeść robaków, które leciały zbyt wysoko, i zaczęły się rozprzestrzeniać w poszukiwaniu pożywienia, zajmując coraz więcej terytoriów.

Populacja ropuch liczy obecnie wiele milionów osobników, a ich siedlisko sięga 400 mil kwadratowych. Za głową ropuchy znajduje się specjalna torebka wypełniona toksyczną wydzieliną. Lokalne zwierzęta jedzą ropuchy i umierają w wyniku zatrucia. Nawet krokodyle, jadowite węże i dzikie psy dingo umierają w ciągu około 15 minut.