Dinozaury wymarły z powodu meteorytu spadającego w Indiach


Kamień o średnicy 40 km zetarł je z powierzchni ziemi

Zespół naukowców z Texas Tech University w Stanach Zjednoczonych, kierowany przez Sankara Chatterjee, obliczył największy krater na świecie. Ich zdaniem jest to ślad meteorytu, którego upadek doprowadził do śmierci dinozaurów 65 milionów lat temu.

Kiedyś ciało niebieskie wylądowało na półwyspie Jukatan i utworzyło lejek o długości 10 km. Jednak geolodzy znaleźli teraz nowy krater na indyjskim szelfie na Morzu Arabskim. Ich zdaniem lejek o długości 500 km pozostawił „kamień” o średnicy 40 km, który spadł w pobliżu obecnego Bombaju.

Uważa się, że właśnie z powodu meteorytu wiele roślin i zwierząt zamieszkujących naszą planetę zginęło w odpowiednim czasie. Upadek uwolnił energię 10 tysięcy razy większą niż światowy arsenał nuklearny. Po zderzeniu w powietrzu unosiły się tony pyłu, który przez kilka miesięcy ukrywał słońce. Rośliny, a następnie zwierzęta, które się na nich żywiły, w tym dinozaury, umarły.

Teraz w miejscu katastrofy znajduje się pole, na którym wydobyto ropę i gaz od 40 lat. Teraz naukowcy przeprowadzą tam badania i zaczną szukać potwierdzenia ich odkrycia.

Julia YAKOVLEVA