Zwierzęta przywiezione na Madagaskar przez prąd oceaniczny

Naukowcy odkryli tajemnicę powstania unikalnego świata zwierząt Madagaskaru. Do tej pory nie było jasne, dlaczego 80% zwierząt na tej wyspie, czwartej co do wielkości na świecie, ma charakter endemiczny i jak się tam dostały, jeśli oddzieliła się od Afryki znacznie wcześniej niż pojawienie się zwierząt lądowych, pisze AMI-TASS.

Badanie paleontologów Matthew Huber z Purdue University (USA) i Jason Ali (University of Hong Kong), opublikowane w autorytatywnym czasopiśmie naukowym Neiche, pokazuje, że chodzi o sprzyjające prądy oceaniczne. To właśnie te prądy pomogły zwierzętom przenieść się na „czerwoną wyspę”, przyczepiając się do gałęzi i pni drzew.

Stało się to około 50 milionów lat temu. Wtedy między Afryką a Madagaskarem istniały silne prądy oceaniczne z zachodu na wschód. Pierwsze, jak się okazuje, pojawiły się lemury (60-50 milionów lat temu), potem tenreksy - ssaki przypominające jeże (42-26 milionów), drapieżniki i gryzonie (20 milionów lat temu).

Naukowcy obalili również teorię, że zwierzęta mogą przekraczać pewien „przesmyk”. To tłumaczy brak na Madagaskarze wielu gatunków zwierząt wspólnych dla Afryki - antylop, małp, słoni i lwów. Tylko małe zwierzęta, które potrafią wykonać od 25 do 30 dni odysei w oceanie na chwiejnej tratwie, mogły przejść.

Biolodzy odkryli wcześniej największą znaną do tej pory pajęczynę tkacką. Według Lenta.Ru, nowy gatunek, o imieniu Nephila komaci, żyje w Afryce Południowej i na Madagaskarze. Rozmiary samic tego gatunku (samce są kilkakrotnie mniejsze) mogą osiągnąć 12 centymetrów. Tak gigantyczne wymiary pozwalają N. komaci tkać spiralne sieci o średnicy większej niż metr.

Naukowcy zauważają, że nowe odkrycie jest nieoczekiwane, ponieważ rodzaj Nephila jest uważany za dość dobrze zbadany. Odkrycia dokonano w wyniku analizy próbek pająków przechowywanych w muzeach na całym świecie (w sumie biologowie przeprowadzili analizę porównawczą 2500 próbek w 37 muzeach).