Diabły tasmańskie mogą być w stanie ocalić

Australijscy naukowcy odkryli kolonię diabłów tasmańskich ze znacznymi różnicami genetycznymi od innych osób, które chronią je przed rakiem, który niszczy populację tych rzadkich zwierząt.


Tasmanian Devil Tex w zoo Taronga w Sydney.


„Naszym zdaniem ciało tej społeczności rozpoznaje komórki rakowe jako komórki obce i zawiera mechanizm odpowiedzi immunologicznej” - powiedziała badaczka Kathy Belov z University of Sydney. „Oznacza to, że o wiele więcej zwierząt przeżyje, niż początkowo sądziliśmy”.

Uważa się, że diabły tasmańskie zarażają się wzajemnie, gryząc się w twarz. Choroba nie tylko wpływa na narządy wewnętrzne, ale także prowadzi do pojawienia się ogromnych wrzodów na twarzy, które uniemożliwiają zwierzętom jedzenie. Choroba została odkryta w 1996 roku. Od tego czasu liczba ludności spadła o 70%. Zeszłej wiosny władze uznały, że diabły tasmańskie są na skraju wyginięcia. Według niektórych prognoz wymrą one za 20–25 lat, ale odkrycie wyjątkowej kolonii daje nadzieję. Ponadto naukowcy mają nadzieję, że po zbadaniu DNA szczęśliwych będą w stanie stworzyć szczepionkę przeciwko tej chorobie.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Proceedings of the Royal Society .

Na podstawie materiałów Associated Press.