Kolejny „zabójca” dinozaurów o imieniu

Rosyjscy naukowcy zaprezentowali swoją wersję przyczyny śmierci wszelkiego życia na Ziemi 65 milionów lat temu.


Co zabiło dinozaury - te pozornie silne i doskonałe zwierzęta, które zamieszkiwały planetę - 65 milionów lat temu? Nadal nie ma jednego punktu widzenia, który spowodowałby ich śmierć i tego, czy wyginięcie było stopniowe czy nagłe. W końcu śmierć olbrzymów o długiej szyi była tylko częścią tak zwanego „wielkiego wyginięcia”, w wyniku którego gady morskie (mosasaury i plezjozaury) i latające jaszczurki zniknęły z powierzchni Ziemi.

Przez długi czas uważano, że przyczyną „wielkiego wyginięcia” był wpływ asteroidy lub komety w rejonie Półwyspu Meksykańskiego na Jukatanie. Ale w październiku ubiegłego roku naukowcy z Texas Technological University w Stanach Zjednoczonych przedstawili wersję, że kolejne zabójcze ciało niebieskie o średnicy około 40 kilometrów, które spadło w pobliżu indyjskiej metropolii Mumbaj (dawniej Bombaj), na półce indyjskiej na Morzu Arabskim (potem tam morze nie może istnieć). Tam naukowcy odkryli krater o średnicy około 500 kilometrów - dziś największy znany na naszej planecie.

„Kiedy uderzyła w ziemię, energia uwolniona podczas zderzenia miała stać się głównym holokaustem w historii świata, równoważnym eksplozji 100 bilionów ton dynamitu lub 10 tysięcy razy więcej niż pojemność całego światowego arsenału nuklearnego”, powiedział szef grupy naukowej Sankara Chatterjee. - Chmury pyłu wznosiły się w atmosferze, która przez miesiące ukrywała Słońce. Doprowadziło to do śmierci roślin i wielu gatunków zwierząt, w tym dinozaurów.

Ale teraz, jak się okazuje, ta wersja była tylko wersją. Teraz inni naukowcy twierdzą, że istnieje jeszcze jedna ważniejsza przyczyna śmierci dinozaurów.

Nowa hipoteza o planetarnym „Holocauście” została niedawno postawiona przez specjalistów z Instytutu Fizyki Ziemi, RAS. Obwiniali masowe „zabijanie” wszystkich żywych istot - i niejednokrotnie - ziemskie pole magnetyczne, donosi inauka.ru.

„W trakcie naszych badań stwierdzono, że największe masowe wyginięcia nastąpiły 20-30 milionów lat po zakończeniu superchronu”, powiedział Vladimir Pavlov, pracownik Instytutu Fizyki Ziemi, RAS. - Superchron to przedział czasu, w którym orientacja pola geomagnetycznego planety pozostaje niezmieniona. Zjawisko to jest jednym z najbardziej uderzających i tajemniczych zjawisk pola geomagnetycznego. Brak zmian w zmianie bieguna. Zdarza się, że w ciągu 1 miliona lat bieguny zmieniają się 5-6 razy i zdarza się, że zamarzają przez dziesiątki milionów lat w jednym z dwóch możliwych stanów stacjonarnych.

Naukowcy policzyli trzy takie superchrony w historii planety. Po tym, jak każdy z nich skończył na Ziemi, z reguły miała miejsce ogromna tragedia. Na przykład podczas katastrofy „Perm” wymarło do 90% gatunków żywych stworzeń.

„Jednak gwałtowna zmiana pola magnetycznego zachodzi w wyniku niestabilności w systemie prądów w zewnętrznej części jądra Ziemi”, wyjaśnia Pavlov. - Po pierwsze, częstotliwość inwersji zmniejsza się, gdy zbliża się do superchronu, następnie bieguny uspokajają się, ale po pewnym czasie ich stabilny stan dosłownie eksploduje, a pole magnetyczne zaczyna znowu skakać. A na Ziemi budzą się wulkany i dochodzi do trzęsień ziemi. Według naukowców ten magnetyczny „taniec” występuje, ponieważ między rdzeniem a płaszczem rośnie warstwa, coś w rodzaju skorupy. Gdy skorupa przekroczy pewną wartość krytyczną, pęka. Następnie temperatura płaszcza wzrasta, a jego aktywność rozpada się w postaci ogromnych procesów geologicznych i geomagnetycznych. Następnie superchron kończy się.

Czy nic nie zapowiada w najbliższej przyszłości takiej katastrofy, niszczącej całe życie na Ziemi? Na szczęście eksperci zapewniają, że nie.

„W chwili obecnej”, powiedział Pawłow, „nasza planeta przechodzi okres stałego pola geomagnetycznego”. Ten okres trwa od 780 tysięcy lat. Ponieważ pewna częstotliwość superchronów jest dokładnie ustalona - co 150-170 milionów lat, nie można się obawiać kolejnego masowego wyginięcia w ciągu następnych 80-100 milionów lat.

Svetlana KUZINA