W Japonii salony piękności dla zwierząt, fryzjerzy dla ludzi

W Japonii salony piękności dla zwierząt są nie mniej niż fryzjerami dla ludzi. I na przykład na psa może być tylko bardzo zamożny Japończyk. Dlaczego praktycznie nie ma bezpańskich zwierząt w krainie wschodzącego słońca?

W sklepie zoologicznym wzorowa czystość. Szczenięta są oddzielone od klientów dźwiękoszczelnym szkłem. Możesz trzymać w rękach każdego, ale tylko w rękawiczkach traktowanych roztworem alkoholu.

W Japonii praktycznie nie ma bezpańskich psów. Oczywiście wynika to z faktu, że wszystkie psy są rasowe i są sprzedawane tylko za pośrednictwem oficjalnych sieci dystrybucji za duże pieniądze. Osoba, która jest gotowa zapłacić ponad 2,5 tysiąca dolarów za takiego szczeniaka, powinna pomyśleć tysiąc razy, zanim wyrzuci go na ulicę.

Koszt jest odwrotnie proporcjonalny do wieku. W niektórych przypadkach dochodzi do 10 tysięcy dolarów.

Pies nie jest ugryzieniem, jeśli jest traktowany po ludzku. W salonach kosmetycznych szeroki wybór usług - machanie, pedicure, masaż i kąpiel w gorących źródłach.

Klient ma zawsze rację: jeśli nie lubi kąpieli, można go prać w pralce. Delikatne mycie wodą w temperaturze pokojowej jest przeznaczone dla odwiedzających każdego kudłatego i puszystego. Procedura wraz z suszarką do włosów zajmuje około pół godziny.

„Psy często nie lubią, kiedy myją je rękami, ale z wielką przyjemnością biorą taki prysznic”, mówi pracownik salonu, który myje psy.

W Japonii wszystko jest zorganizowane w taki sposób, że tylko zamożni obywatele mogą sobie pozwolić na zwierzęta. W budynkach mieszkalnych zabrania się trzymania psów lub kotów lub trzeba za to zapłacić dodatkowe pieniądze. Jeśli mieszkanie jest wynajmowane, kwota wynosi jeden miesiąc wynajmu.

Nawet w dziedzinie usług pogrzebowych wszystko tutaj jest jak ludzie. Ceremonia kosztuje kilkaset dolarów.

Zawarcie czwartego przyjaciela oznacza zaangażowanie się w takie „psie życie”, że nawet osoba może wywołać „rozkosz szczeniaka”.

Sergey Mingazhev